Cześć!
Nazywam się Maggie i jestem pieskiem, a właściwie suczką i jeszcze dzieckiem. Urodziłam się 7 września 2015 r. na wsi w okolicach Buska Zdroju. Byłam najmniejsza z całego mojego rodzeństwa, siostrzyczki i braciszki byli dwa razy większymi kolosami, ale jak to mówią "jeśli małe nie wie, że jest małe, może dokonać wielkich rzeczy" czy jakoś tak... bo w sumie ja wiem, że jestem mała, ale i tak dokonam wielkich rzeczy :) Czyli trzymajmy się tego, że "w małym ciele wielki duch"!
Postanowiłam zostać psią podróżniczką i dzielić się z Wami wrażeniami.
Mam już za sobą pierwszą podróż samochodem. Odbyła się 11 listopada. Byłam jeszcze sobie w starym domku i niczego nie podejrzewałam. Przyjechali po mnie moja nowa Mamusia i Tatuś i stamtąd zabrali, ale nawet mi się spodobali, czułam, że to początek czegoś nowego. Już tego dnia pokonałam samochodem 400 km do Wrocławia. Widziałam za oknem lasy i małe wioski, a także wielką autostradę. Zwiedziłam nawet stację benzynową, a w pewnym momencie słyszałam jak jeździ taki głośny pojazd i troszkę mnie to przeraziło, to był motor i nie spodobał mi się wtedy, jednak nie przeszkodziło mi to w radości z podróży. Oczywiście nie ukrywam, że częściowo spędziłam tą podróż na spaniu na ciepłych kolanach, jednak wiadomo, byłam jeszcze mniejsza niż dziś, kiedy to wspominam i potrzebowałam jeszcze więcej snu. Swoją drogą, nadal potrzebuję go dużo, ale mam coraz więcej energii na dokazywanie i podróżowanie <3. Bo właśnie tamtego dnia poczułam, że to jest to, co chciałabym robić w moim psim życiu, chcę jeździć na wycieczki z ludzkimi Rodzicami.
W międzyczasie odbyłam też "wycieczkę" do pana weterynarza. Mój weterynarz przyjmuje w Rogowie Sobóckim i kawałek się tam jedzie. Piszę to w cudzysłowie, ale wiadomo, była to dość stresująca wizyta, mimo, że dla mojego dobra i myślę, że każdy mnie zrozumie.
W ten weekend planujemy wybrać się na małą wycieczkę z okazji tego, że powolutku rosnę i stopniowo mogę zacząć podróżować.. no na razie będą to drobne przejażdżki i nie za daleko, ale z czasem przerodzą się w wielkie tripy! Już nie mogę się doczekać :D


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz